Spotkałam się z osobami, które nie wiedzą jak "ugryźć" to święto. W walentynkach nie chodzi przecież o składanie życzeń, tylko o wyrażenie swoich uczuć. Może nie bezpośrednio, ale kto tego święta nie zna? Ten dzień daje okazje nieśmiałym kupienia ukochanej/ukochanemu czekoladek, zabrania kogoś do kina. Wystawy sklepowe, które faktycznie ocierają się o kicz, przypominają tym, którzy na co dzień nie przywiązują dużej wagi do okazywania uczuć, kupienia kwiatów lub zwykłego (to wyrażenie nabrało tak pospolitego tonu...) "kocham Cię". Drugim faktem, jest paradoksalne istnienie tego święta, bo zakochani powinni sobie okazywać uczucia przez cały rok a nie tylko w jeden dzień, - jednak skoro istnienie Dzień Leworęcznych? To tym bardziej powinien być Dzień Zakochanych! - ale to już wyjaśnione powyżej, forma przypomnienia. Może nawet uczczenia miłości?
ale patrząc
obiektywnie, które nie? Boże Narodzenie? Tłusty czwartek? Nie jesteśmy
tego świadomi, ale wystawy sklepowe zmieniają się od dnia, a protesty
przeciwko czerwonym serduszkom i misiom z napisami? Dlaczego nikt nie protestuje przeciwko pączkom albo pisankom? Czyżby społeczeństwu przejadł się temat miłości? Otoczeni nią na co dzień, nie widzimy sensu czczenia jej w jakikolwiek sposób? Ponadto ile osób cierpiało z powodu złamanego serca, ile było tych przepłakanych nocy?Co do antywalentynek. Są z reguły propagowane przez osoby, które uważają, że należy sobie okazywać uczucia 365 dni w roku, albo po prostu tych, którzy nie mają szczęścia w miłości. Wszystko się łączy, takie zależności między sobą. Bądź osoby, które widząc niechęć społeczeństwa do Walentynek, stworzyły jego odwrotność z prostej przyczyny. Pieniędzy.
Walentynkowy drink, niestety Pan barman zabrał serduszko :( ale truskawka została zjedzona!
-
Rammstein - niemiecki zespół, powstał w 1994
roku, a jego skład pozostał od tamtego czasu niezmieniony. Muzyka zespołu to specyficzna mieszanka:
znajdziemy w niej zarówno inspiracje muzyką techno, jak i house. W
swoich tekstach muzycy nie boją się poruszać drażliwych kwestii:
śpiewają o seksie,
polityce i religii. Lubują się także w mrocznych historiach z
przeszłości i legendach. Ich teledyski są tak samo śmiałe, jak muzyka i teksty. W przypadku
teledysku do piosenki "Mein Teil" (opowiadającej historię kanibala z
Rotenburga) doszło nawet do zakazu pokazywania go w niemieckich mediach w
godzinach przedpołudniowych.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz