Od pewnego czasu polska młodzież
zmaga się również z bezrobociem. Oczywiście dotyczy to całego społeczeństwa,
ludzi młodych i starszych, jednak dzisiaj chciałabym się skupić na ludziach
młodych. W końcu temat do czegoś zobowiązuje.
Według badań "Jacy jesteśmy?
Polacy sami o sobie" przeprowadzonych na zlecenie Faktów INTERIA.PL przez
Instytut Badania Opinii Homo Domini czytamy: bezrobocie (74 proc. odpowiedzi), brak
środków na usamodzielnienie się (29 proc.) i założenie rodziny (25 proc.).
Młodzi ludzie idąc na studia nie
zastanawiają się przeważnie czy później znajdą pracę. Kierują się chęcią pracy
w zawodzie, który im się podoba. A najczęściej kształcą się w kierunkach po
których ludzi o tym wykształceniu jest na pęczki m.in. psychologia, administracja
czy prawo. Opinia, że każdy powinien mieć magistra niestety w naszym
społeczeństwie nadal krąży a technika są dla tych gorszych, grzecznie mówiąc.
To przekonanie sprawia, że w Polsce jest coraz więcej ludzi wyuczonych i
brakuje prawdziwych fachowców.
Niestety polityka nie poprawia
sytuacji bezrobocia. Niskie zarobki nie zachęcają. Więcej młodych
wyjeżdża za granicę, gdy tylko ma ku temu okazję. Podwyższenie wieku
emerytalnego sprawia, że stanowiska są pozajmowane a niska emerytura powoduje,
że coraz więcej starszych osób decydują się dorabiać zabierając w ten sposób
miejsca. Zamykanie fabryk wiąże się również z zabraniem cennych miejsc pracy.
W konsekwencji młodzież sięga po
różne używki, gdyż nie widzą perspektyw na przyszłość. Chcą w ten sposób nacieszyć
się życiem z którego i tak nic nie będą mieć. Media wcale nie pomagają. Coraz
częściej oglądamy, czytamy w gazetach o bezrobociu i braku jakichkolwiek
perspektyw. Nieszczęśliwa miłość, problemy w domu, brak samoakceptacji plus dochodzący to tego brak nadziei sprawia, że coraz więcej młodych popada w głęboką depresję. Oczywiście każdy z nas w swoim życiu miał dzień w którym odechciewało mu się wszystkiego. Po prostu tylko leżeć i zamartwiać się tysiącami zmartwień chodzącymi po głowie. Jednak nie każdy jest na tyle silny by z tego wyjść, inni potrzebują specjalisty, inni targają się na własne życie.
Opuszczenie własnej rodziny,
znajomych i rozpoczęcie życia w innym kraju, gdy się nie ma tzw. „znajomości” w
wielkim świecie albo po prostu szczęścia to tylko jedna z konsekwencji.
Społeczeństwo starzejące się również. Coraz więcej młodych osób nie zakłada
rodziny, ponieważ najzwyczajniej w świecie nie stać ich na dzieci. W ten sposób
koło się zamyka. Brak dzieci, brak pracy dla młodych, którzy muszą zarabiać na
utrzymanie emerytów, o ile ci ją dożyją.
Co w takim wypadku można zrobić?
Zmniejszenie wieku emerytalnego, zwiększenie zarobków oraz wybudowanie nowych
miejsc pracy czy dofinansowywanie działających przedsiębiorstw wydaje się
oczywiste. Zmniejszenie godzin pracy i zatrudnienie większej liczby osób na
jedno stanowisko też.. Wykłady dla licealistów, którzy za nie
długo zasilą szeregi studentów o zapotrzebowaniu osób o danym wykształceniu na
polskim rynku mogło by pomóc.
Jedno jest pewne, polski rząd
powinien wprowadzić radykalne zmiany.
Świetny blog ;)!
OdpowiedzUsuńOBSERWUJE LICZE NA REWANŻ ;)
http://we-explore-my-world.blogspot.com/