Jedna rzecz więcej do zrobienia na dwa tysiące czternasty - nauczyć się pisać w sposób poukładany :) Bynajmniej nie tak bardzo chaotycznie jak to do tej pory, ale to wszystko przez to, że próbuje zachować anonimowość, może nie w sposób dosłowny, ale jak kiedyś naprowadzę ten blog na odpowiednie tory, obejmę jakiś kierunek i będę wiedziała co z nim zrobić, by zaprezentować go znajomym, to nie chciałbym, żeby każdy wiedział co przeżywałam, w jakie sfery uczuć wchodziłam. Po drugie, ten blog przerodził się trochę w mój pamiętnik, w sumie rzecz biorąc blog to jest jakaś forma zapisywania swoich myśli, nadziei, rozczarowań... Może to też dlatego, że przestałam pisać pamiętnik, ale z doświadczenia wiem, że nic dobrego z tego nie wynika.
Hm, tak mi się wydaje, że to przez te dwie rzeczy, wygląda tu jak wygląda. Jedno do drugiego nie pasuje, próbuje wszystko pogodzić i wychodzi chaos. Dokładnie tak jak w mojej głowie, wieczna bitwa myśli, niestety.
Za parę dni spróbuje wrzucić kilka zdjęć :)
my name is whatever you call me
PS. czekam z niecierpliwością na aparat! <3
Wiem coś na ten temat..Pamiętam gdy moi znajomi dowiedzieli się o blogu, za późno by coś zmieniać zbyt szkoda by usuwać :/ Dziś już nie pamiętają by na niego wchodzić, pozapominali linki :/
OdpowiedzUsuńhttp://mzmzycie.blogspot.com
hm, powiem ci tyle, że ja kiedys tez pokazywałam mojego bloga znajomym.. a teraz? teraz nie.. wole zachowac sb go dla sb i dla innych ludzi, nie wszyscy musza o nim wiedzieć. ogólnie życzę ci sukcesów, też mam plany na 2014r. aby wreszcie tego bloga mojego jakos porzadnie poprowadzic a nie... ;))
OdpowiedzUsuńhttp://lidgalidga.blogspot.com