sobota, 4 stycznia 2014

nieśmiertelność

Jestem taka, wczoraj byłam taka szczęśliwa! W wakacje zaczęłam coś pisać, wróciłam do domu i to zgubiłam... I po tylu miesiącach znalazłam! Chciałam to już dawno opublikować, ale nie potrafiłam tego otworzyć :( Ale już to nadrabiam!


  Pod wpływem pewnego bodźca, którego w tej chwili nie potrafię przytoczyć, zaczęłam się zastanawiać czym jest nieśmiertelność? Dla żadnego z nas to pojęcie nie jest obce, ale czy ktoś umie odpowiedzieć dokładniej niż  "życie wieczne" bądź "nigdy nie umrzeć"?
  Zastanawiałam się i doszłam do wniosku, że ja nie potrafię, wcześniej nie znając odpowiedzi na ważniejsze. Czym jest życie? Wszechogarniającą falą uczuć, doznań, myśli, doświadczeń, błędów, wzlotów, upadków... Zwykłych czynności jak jedzenia, spanie, czytania, wydalanie, oddychanie, wspominanie, planowanie, bieganie... I tak w nieskończoność...
  Każdą z tych czynności człowiek wykonuje żyjąc, mając tego świadomość lub niekoniecznie, tak jak zwierzęta, bakterie i inne żywe organizmy kierujemy się chęcią przetrwania, wiemy co należy robić by żyć.
  Tak na prawdę definicji życia jest tyle ile ludzi - jedno wielkie gówno, dar, nic nie znacząca sekunda dla całego świata czy cytując Wiliama Szekspira świat jest teatrem aktorami ludzie którzy kolejno wchodzą i znikają i...
  By być nieśmiertelnym musielibyśmy wiecznie wykonywać czynności, nasze ciało nie mogło by się ze starzec  w przeciwnym razie nie udźwignęlibyśmy ich ciężaru. 
  Tu się zatrzymajmy na dwa pytania. Czy ktoś z nas mógłby poręczyć, że nieśmiertelność naprawdę istnieje? Czy ktoś kiedykolwiek widział osobą obdarzoną tym darem? Obawiam się, że nie, aczkolwiek to jest złudne. Gdyby naprawdę takie osoby istniały to by się ukrywały przed obawą trafienia do laboratorium jako 'królik'. Chociaż może się naoglądałam za dużo science-fiction? 
  W każdym wypadku posunę się do podzielenia nieśmiertelności na pewną i nie pewną do której nie ma wątpliwości - życie wieczne, żyli długo i szczęśliwie... A co do pierwszej, wydaje mi się, że każdy człowiek może być nieśmiertelny. Już Horacy w starożytności pisał o nieśmiertelności poezji Exegi monumentum. wiecznie żywa Marilyn Monroe, Achilles, który wybrał chwałę i pamięć, wielu wielu innych artystów, poetów, których imiona do dziś pamiętamy a już od tylu lat są nieobecni wśród żywych.
  Chciałabym zakończyć słowami Rafała Kosika Prze­mija­my. Sta­re ustępu­je miej­sca no­wemu, w ten sposób świat po­suwa się nap­rzód. Ale pa­miętaj­my o tych, którzy od­chodzą - ta pa­mięć da­je im nieśmiertelność. I to jest chyba sposób na nieśmiertelność, pamięć żywych, kiedy my odejdziemy.

4 komentarze:

  1. ''I to jest chyba lek na nieśmiertelność, pamięć żywych, kiedy my odejdziemy''
    Prawda :)
    Świetnie napisane, bardzo ciekawe :)

    http://panitruskaffeczka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy post.
    Ładny wygląd bloga ;)
    zapraszam do siebie : http://sleep-with-one-eye-open6.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawie piszesz
    OBSERWUJE
    http://dnikamikadze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń